Recydywa za jazdę po alkoholu a art. 244 k.k. – jeden czyn, dwa przepisy?
Kiedy kierowca po raz kolejny zostaje zatrzymany za jazdę po alkoholu, a do tego prowadzi mimo zakazu, organy ścigania i sąd stają przed ważnym pytaniem: czy przypisać mu przestępstwo z art. 178a § 4 k.k., czy może z art. 244 k.k., który dotyczy naruszenia sądowego zakazu? Czy oba te przepisy można zastosować równocześnie? A może jeden „wchłania” drugi?
Kiedy recydywa, a kiedy złamanie zakazu?
Zacznijmy od podstaw. Art. 178a § 4 k.k. (https://178akk.pl/recydywa-alkoholowa-kiedy-drugi-raz-oznacza-koniec-poblazliwosci/) dotyczy sytuacji, gdy ktoś po raz kolejny prowadzi pojazd mechaniczny w stanie nietrzeźwości (lub pod wpływem środka odurzającego), wcześniej był już za to skazany, albo… prowadzi mimo obowiązującego zakazu prowadzenia pojazdów, który został orzeczony właśnie za takie przestępstwo.
Z kolei art. 244 k.k. mówi o samym naruszeniu zakazu orzeczonego przez sąd – niezależnie od tego, dlaczego taki zakaz został nałożony.
W teorii więc mamy dwa przepisy, które mogą dotyczyć tej samej sytuacji: jazda po alkoholu + zakaz = 178a § 4 i 244. Czy zatem można postawić zarzut z obu?
Odpowiedź Sądu Najwyższego: art. 178a § 4 k.k. pochłania art. 244 k.k.
Sąd Najwyższy w sprawie III KK 432/22 rozwiał wszelkie wątpliwości. Uznał, że:
Nie zachodzi kumulatywny zbieg art. 178a § 4 i art. 244 k.k., ponieważ opis czynu z art. 244 w całości zawiera się w znamionach z art. 178a § 4.
Inaczej mówiąc, jeśli ktoś prowadzi pojazd po alkoholu i łamie zakaz prowadzenia pojazdów (np. orzeczony 2 lata wcześniej), to nie odpowiada za dwa przestępstwa, ale za jedno – z art. 178a § 4 k.k., które w sobie zawiera zarówno recydywę, jak i naruszenie zakazu. To tzw. reguła lex specialis derogat legi generali – przepis szczególny wypiera ogólny.
Dlaczego to ma znaczenie?
Bo to przesądza o:
- kategorii czynu, za który ktoś odpowiada (przestępstwo, nie wykroczenie),
- sankcjach – art. 178a § 4 k.k. automatycznie uruchamia np. dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów i świadczenie 10 000 zł,
- kwalifikacji prawnej czynu, która wpływa na możliwość negocjacji z prokuratorem lub sądem.
W praktyce bywało tak, że niektóre sądy, zamiast stosować 178a § 4, „rozbijały” zarzut na dwa: art. 87 § 1 k.w. (jazda po użyciu alkoholu) i art. 244 k.k. (złamanie zakazu). Sąd Najwyższy jasno wskazał, że to niewłaściwe podejście, jeżeli łączą się te same okoliczności – bo 178a § 4 k.k. jest przepisem nadrzędnym.
Co z korzystnością dla oskarżonego?
Z punktu widzenia obrony – a więc też roli adwokata – warto wiedzieć, że zamiana kwalifikacji z art. 178a § 4 k.k. na art. 244 k.k. może być korzystna dla oskarżonego, ale nie zawsze.
Dlaczego? Bo mimo że zakres kary pozbawienia wolności jest taki sam (od 3 miesięcy do 5 lat), to:
- za art. 178a § 4 k.k. sąd musi orzec dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów, a przy art. 244 – niekoniecznie;
- obowiązkowe jest świadczenie pieniężne min. 10 000 zł – art. 178a § 4, a przy art. 244 już nie;
- sądy traktują 178a § 4 jako cięższy zarzut, trudniejszy do obrony.
Dlatego też zmiana kwalifikacji na 244 k.k. może być łagodniejsza, o ile fakty to uzasadniają.
Podsumowanie: jeden czyn – jedna odpowiedzialność
Jeśli ktoś po raz kolejny wsiada za kierownicę po alkoholu i łamie przy tym zakaz prowadzenia pojazdów, nie można „dokładać” mu dwóch przestępstw. Art. 178a § 4 k.k. wchłania art. 244 k.k. i sąd powinien poprzestać na tej pierwszej kwalifikacji – o ile oczywiście są spełnione warunki (poprzednie skazanie, orzeczony zakaz, stan nietrzeźwości).
Z punktu widzenia prawa i praktyki orzeczniczej – to dobrze. Pozwala uniknąć karania za „to samo dwa razy” i chroni oskarżonego przed niepotrzebnym obciążeniem.
Z punktu widzenia osoby oskarżonej – to nadal bardzo poważny zarzut, który wiąże się z surowymi konsekwencjami. Dlatego tak ważne jest, by już na wstępnym etapie działać z pomocą adwokata od spraw jazdy po alkoholu, który zna nie tylko przepisy, ale i najnowsze orzecznictwo.